ReactOS - alternatywa dla Windowsa?2008-09-10 23:11:54
Hmmm... wolny odpowiednik Windowsa?!? Część z FOSS-owców popuka się w tym momencie w czoło (tym polecam poczytanie linuxhater's blog na ochłonięcie :-)). Pozostałych zapraszam dalej...
Wersja, którą testowałem, jest pośrednią między 0.3.6 a 0.3.7. Wersje te, do pobrania spod drugiego linku, są standardowo okrojone z dodatków (typu downloader, dodatkowe aplikacje, bez kilku łatek). Można też pokusić się o pobranie środowiska RosBE - posłuży ono do ściągania najnowszego kodu źródłowego ROS-a i skompilowanie do obrazu iso lub instalacji na partycji - i właśnie taką wersję przetestowałem (jedyne różnice to dodatkowe programy na płytce).
Uwaga! Nie polecam testowania ROS-a na komputerze, którym posługujemy się na co dzień - istnieje ryzyko, że coś może się nie udać (zwłaszcza, jeśli chodzi o partycje na dysku).
Dla osoby mniej doświadczonej najłatwiej będzie spróbować uruchomić oficjalną wersję z dołączonym qemu (wirtualną maszyną) lub ściągnąć obraz dla vmware/virtualbox. Jeśli już koniecznie ktoś się upiera na instalację na komputerze, to najlepiej przeprowadzić ją na innym dysku, z odłączonym tym, z którego zazwyczaj korzystamy. Tyle uwag.
Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, jest podział na LiveCD oraz BootCD. Ta pierwsza działa w sposób podobny do dystrybucji Linuksa - odpala się pulpit, można by nawet pokusić się o pracę. Niestety w stosunku do wersji Boot daje się zauważyć tutaj kilka problemów, np. na chwilę obecną nie działa sieć. W przyszłości być może pojawi się tutaj instalator - coś na kształt obecnych instalatorów w linuksowych livecd.
Chwilowo więc pozostaje zainstalować wersję w stary, znany xp-kowcom sposób - odpalając bootcd. Sam instalator nie różni się graficznie (a może raczej - tekstowo) od tego z win xp - różnice polegają głównie na braku obsługi ntfs, wyborze języka (czyli nie trzeba ściągać osobnej wersji językowej) i kilku opcji (trybu graficznego) na początku. Nie działa tryb ratunkowy - po prostu go nie ma :-)
Po skopiowaniu plików i restarcie trzeba jeszcze przejść przez kilka ekranów ustawień - ale nic nie powinno nas tu zaskoczyć (licencja, nazwa użytkownika, komputera, opcjonalne hasło administratora, ustawienia regionalne).
Następny restart i po kilkunastu sekundach naszym oczom ukazuje się pulpit:
wygląda znajomo, nieprawdaż?
Po uruchomieniu Mojego Komputera w pasku ikon daje się zauważyć przycisk "web" - przy pierwszym uruchomieniu pobiera wtyczkę przeglądarki (opartej na starym, dobrym pakiecie Mozilli). Przy kolejnych kliknięciach pojawia się coś podobnego do poniższego okienka:
W wersji skompilowanej własnoręcznie, z dodatkami rosapps i rostests, oraz w wersjach oficjalnych z działu download, pojawia się aplikacja Download!
Przypomina on trochę synaptica/shamana - z mniejszą liczbą aplikacji. Można mimo wszystko dzięki niemu pobrać najważniejsze programy...
Zaletą tej wersji systemu jest przede wszystkim szybkość i lekkość :-) Wersja z informacjami dla debugera (trochę "cięższa") - zajmuje 95MB pamięci po starcie. Start systemu w maszynie wirtualnej trwa ok. 10 sekund do ukazania się pulpitu (testowany pod WinXP z Core 2 Duo T5500). Sam system chodzi z przyzwoitą szybkością (jak na emulowaną maszynę).
Autor: maciej
Komentarze
Brak komentarza



